Sunday, 4 May 2014

jeszcze troszke i bedzie kolorowo :)

Juz sie nie moge doczekac kwiatow w ogrodku. Poki co tylko 2 paczki na rododendronie.


W zeszlym roku caly byl oblepiony kwiatami, niestety po tych paromiesiecznych ulewach ledwo sie trzyma :(


Inne roslinki pomalutku ale dochodza do siebie


Porozsadzalam koniczyne ozdobna, nawet nie sadzilam, ze taka masa cebulek tam bedzie! No i juz pomalutku widac kwiatki :)



 Uwielbiam ta koniczyne bo  umnie wszystkie roslinki w doniczkach a ta sie tak ladnie rozrasta i taka kule tworzy :)


W tym roku postanowilam sie nie bawic w sadzenie lub sianie petunii i innych bo ostatnie 2 lata nic z tego nie wychodzilo. Albo padaly zaraz albo urosly takie jakby je tornado napadlo wiec w tym roku kupilam od razu w koszach. Poki co maluskie no i torche po ostatniej ulewie poturbowane ale mam nadzieje,zedojda do siebie i wreszcie bede miala kosze pelne kwiatow :P



Maja byc pomieszane rozowe, fioletowe i biale. Zobaczymy co bedzie :P




No a na koniec oto kto mi sie dzis na plocie opalal :P


Sasiadka ma cala mase karmnikow dla wrobelkow, do tego fontanny i takie tam wiec czasem te maluszki i do nas zagladnal.


Prawde mowiac wrobelka bardzo rzadko mozna u nas spotkac. Wszedzie tylko te ogromne i zarloczne mewy. Kidys, zanim sie tu przeprowadzilam, lubilam mewy. Teraz ich po prostu nie znosze. Dra sie nam od 3 nad ranem, do tego wszystko gdzie sie nie pojdzie zapaskudzone:/ No i one sa serio wielkie i wogole sie nie boja. Z kanapka po miescie isc sie nie da bo wyrwa.... A zjedzienie czegos w restauracji na tarasie jest doslownie na wlasne ryzyko. Nie da sie np podejsc 2 kroki do stolika obok po sol bo juz nie bedzie po co wracac...zlodziejaszki. No a one doslownie pochlaniaja co sie da


oto pare filmikow:






Tak wiec nie ma co marudzic na golebie, zawsze moze byc gorzej :P


No comments:

Post a Comment

Bedzie mi bardzo milo jesli zostawisz tu po sobie slad :)