Friday, 25 April 2014

poszlam po mlecz, wrocilam z kwiatkami

Rodzice byli u nas ponad tydzien I moj krolik sie rozbrykal...
Mial zabieg jak tylko rodzice przylecieli wiec wszyscy kolo malego skakali, glaskali no I sie mlody rozpiescil...  Szaleje I ciagle sie dopomina o swoja porcje pieszczot:) Nawet przy laptopie nie daje mi siedziec bo albo mnie szturcha w noge albo zaczyna broic. Doskonale wie, ze ziemi z doniczek sie nie wygrzebuje ale korci go niesamowicie zwlaszcza jak zobaczyl, ze reagujemy na te psoty. Jak tylko zauwazymy I idziemy w jego strone spiernicza w podskokach I z wielka radoscia lata po pokoju. Jak sie tylko na chwile usiadzie to znowu cuduje aby tylko zwrocic na niego uwage. Nigdy bym nie pomyslala, ze krolik moze sie tak bawic I wariowac :) jest niesamowicie ucieszny:)
Zaczal ostatnio szamac na maxa wiec ogolnie sie cieszymy bo z jedzeniem u niego zwykle bywalo ciezko. No a kroliki musza szamac praktycznie non stop wiec mamy nadzieje,ze wizyt u veta wiecej nie bedzie z powodu niejedzenia

Tak wiec skoro ma apetyt to wracajac z pracy postanowilam narwac mu troche mleczy. Bo w koncu ile mozna jesc te same warzywa...  Wracajac z parku nie moglam sie pohamowac I urwalam pare kwiatkow do wazonu:P Pieknie teraz kwitna w parkach I laskach.
 
 
 
 
 
 
Kwiatki tak wlasciwie sa raczej fioletowe... nie wiem czemu na zdjeciach wyszly niebieskie:/
 
A to swiezo posadzona papryczka chili :)
 
 
Mam nadzieje, ze za jakis czas pojawia sie na niej urocze czerwone owocki :)
Tak wlasnie mnie olsnilo, ze jakos potem trzeba zapylic kwiatki hmmm chyba bedzie trzeba krzaczek przeniesc do ogrodka I poprosic bzyczki o pomoc :)
 

2 comments:

  1. daje Wam popalić nieźle króliczek :) :) dawno już nie widziałam tych dzwoneczków :) kiedyś rosły niedaleko mnie, a teraz wszędzie mlecze

    ReplyDelete
  2. Musze sie znowy wybrac do parku I cyknac pare fotek poki kwiatki nie przekwitna :) A Mlody ma dziki szal,co zrobic :P

    ReplyDelete

Bedzie mi bardzo milo jesli zostawisz tu po sobie slad :)