Sunday, 13 April 2014

kapiel w wodorostach...

Dzis bedzie cos w stylu recenzji.
Niedawno mialam urodzinky I kolezanka sprawila mi dosc nietypowy jak dla mnie present. Mianowicie kapiel w wodorostach... domowe spa
Dostalam od niej pudeleczko z suszonymi wodorostami I sala z Morza Martwego. Bardzo lubie kapiele z roznymi dodatami aczkolwiek takiego czegos jeszczenie przerabialam :)
Przy pierwszej okazji musialam wiec te cudo wyprobowac. W instrukcji bylo napisane zeby wrzucic do bardzo goracej wody I dopiero potem dolac zimnej tak aby dalo sie do tej wody wejsc. Mysle sobie no ok. Otwieram pudeleczko a tam takie oto suszki
 
 
 
 
Do tego byla paczuszka z sola morska.
 
Na poczatku pomyslalam, zuzyje tylko polowe I zaczelam odrywac po kawaleczku I wrzucac do wanny. Szybko sie jednak okazlo, ze to nie sa malutkie listeczki do tego bardzo mocno wysuszone I raczej twarde. Tak wiec z tego odrywania po kawalku w wannie zaczely plywac... okruszki. Mysle sobie no nie, jak ja to potem bede wyciagac? .. No I wrzucilam calosc :D
Bardzo szybko zaczelo to peczniec I sie rozwijac
 
 
I rozwijac
 
 
I rozwijac
 
 
az zrobilo sie tego tyle
 
 
Cala wanna I wodorostach!!!!!
 
Na opakowaniu bylo male ostrzezenie aby uwazac bo te wodorosty wydziela cos w stylu zelu I beda bardzo sliskie. No I musze przyznac, ze nie bylo to nic przyjemnego w dotyku, doslownie obslizgle :/ Do tego pieknie to rowniez nie pachnialo :( No ale czytam dalej co tam jeszcze na tym opakowaniu napisali. Kapiele w wodorostach sa stosowane od pokolen, super dzialaja na skore nawilzajac ja, przeciwdzialaja starzeniu sie jej a nawet celulitowi! Mysle kurcze brzmi niezle. Zwlaszcza, ze moja skora jest wiecznie sucha, do tego stopnia, ze jak podrapie sie po nodze to zostaje biala linia, o celulicie nie wspominajac :( No nic mysle sobie trzeba zaryzykowac :P
 
 
 
No i po wylownieniu (latwo nie bylo bo to sie okazlo byc meeega dlugie)
 
 
 
 
 
 
 
Wg instrukcji mozna te wodorostu wysuszyc i uzyc ponownie w ciagu 3 dni. Ja sie nie skusilam. Raz, ze nie wiem gdzie bym to miala wysuszyc, chyba w ogrodzie na suszarce do ubran... widok zapewne bylby kapitalny hehe. Dwa, mimo wszystko jak dla mnie zbyt ekstremalne wrazenie no i okropny zapach. Skoro za to rewelacja tak wiec jesli komus nie przeszkadza zapach lub moze nawet mu sie podoba to polecam. Jak dla mnie troche duzo tych wodorostow no ale widocznie mniejsza ilosc nie miala by takiego dzialania. Swoja droga ktos musial sie niezle napracowac przy zbieraniu tych wodorostow, wg opakowania zrywane byly recznie!
 
 
Do wodorostow dotalam rowniez balsam do ciala.
 
 
Tubka malutka jak na balsam bo jedyne 75 ml jednak wg instrukcji wystarczy uzyc bardzo mala ilosc. Musze przyznac, ze po 1 zastosowaniu skora faktycznie jest miekka i nawilzona jednac znowu pojawia sie problem - zapach :(
 
 
 
Mimo super efektu chyba nie jestem w stanie zuzyc calego opakowania, pomimo tak malego rozmiaru. Ten zapach niestety mnie odstrasza. Nie jest znowu az tak intensywny, jednak jestem przyzwyczajona do zapachow owocowych lub wanilii i ten chyba zbyt mocno sie od nich rozni
 
Jesli kros szuka extremalnych kapieli i ma sucha skore to bardzo polecam. Wrazenie raczej niezapomniane :P
 
Udanej niedzieli, pozdawiam
 
aga

2 comments:

  1. doznania naprawdę ekstremalne :) kąpałaś się razem z nimi czy wyłowiłaś i dopiero ?

    ReplyDelete
  2. jak zobaczylam ile tego sie narobilo I jakie to sliskie to najpierw wylowilam :P aczkolwiek widzialam zdjecia I opinie innych dziewczyn, ktore byly wrecz zachwycone I sie tymi wodorostami obkladaly, ja sie nie odwazylam :)

    ReplyDelete

Bedzie mi bardzo milo jesli zostawisz tu po sobie slad :)